• Wpisów:107
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:254 dni temu
  • Licznik odwiedzin:11 130 / 1791 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Opuszczasz wzrok, ze smutkiem patrzysz na ulice
W słońcu zachodu nasze cienie tworzą jeden
Ale powoli w zmierzchu giną ich zarysy
Zapada ciemność, pod wezbranym i nabrzmiałym niebem

 

 
Lewitując pół metra nad szczytem
Czekam na chwilę, by cicho upaść

 

 
Strumień Twoich słów, zakończony słowospadem
z wysokości ust, spada ciężką masą na mnie


  • awatar Catrisa: Jeden lepszy od drugiego!
  • awatar Gość: Strumień świadomości, który spada na mnie z wysokości Twego tronu, spada ciężką masą czynospadów na mnie; słowa me to tylko wiatr przeciwko kamieniom
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Śniło mi się nasze zwycięstwo
nad tym wszystkim, co osłabia i tępi zmysły.



Jak król bez tronu, korony i ludu,
szukamy na oślep cudu pomiędzy smakiem chemii.
W mroku bez tlenu nie umiemy oddychać,
a jedyne co do nas dobiega to jakieś dźwięki.

 

 
Noce polarne, czekam na Ciebie lata świetlne
Bagaż mi ciąży, ale jakby coś to mam się świetnie.


Bez Ciebie jestem cieniem, więźniem w poczekalni dusz.


 

 
Życie nasze składa się z krótkich momentów.
Najlepsze dni uciekają nam właśnie dziś.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rozmawiamy rzadziej, częściej to milczenie
Wreszcie krzyczysz coś o niczym, co naprawdę ma znaczenie.



Przykro mi, że znów się mijam z Tobą, dziś Ty wyszłaś
Przypominam sobie, jak lubiłem się Ciebie domyślać.


 

 
Jak nie teraz, to nigdy, olać strach - to tylko stan psychiczny.
Stąd bliżej do gwiazd - przynajmniej w ujęciu metaforycznym.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Słowa bywają zbyt ciężkie, nie zdziw się
gdy ktoś zawiśnie przez zwykłe brednie
Wiedz, że jeśli już do ust ktoś wkłada lufę
to za zimny spust ciągną bliscy ludzie.

 

 
Wypchnęli mnie na pierdoloną krawędź bycia sobą,
Dziś mógłbym zabić żeby znów być obok... nich ... z Tobą ...


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nieważne co dzisiaj zaśpiewasz mi
i tak na sen nigdy już nic nie wezmę.




 

 
Coraz ciężej przełykam ślinę przez gardło
Najpierw umiera serce, a później ciało
Z ust mi leci para, chociaż nic nie palę
Czuję kłucie w płucach, jakby się wbijało w nie tysięcy parę
igieł, żyje, idę, to asfalt ściera mnie i puszcza z dymem
Wczoraj mnie ciągnie na dno
Jutra nie znam
Daj mi, proszę, potrzebna mi jest tylko jedna…
…iskra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ogrzewam skostniałe dłonie nad ogniskiem
benzyna ścieka po opuszkach ożywa iskrę
wypełnia linie papilarne jak koryto rzeki
taniec ze światłem, które parzy bynajmniej nie świeci
sceny, bez sceny, bez reżysera
street art, live art - proza tu i teraz
niestety nie mam dublera, nikt mnie nie zmienia na planie
wóz ku urwisku sam, sam prowadzę.
 

 
Daj mi litry benzyny - potem wymyśl mnie na nowo.
Niech spłonie wszystko obok, świat poza mną i Tobą.
Tylko Ty możesz mówić "stop", inni nie mogą.

Ze swojej drogi zejdę..

 

 
Pamiętam dobrze spojrzałaś na mnie wtedy pierwszy raz,
Poszliśmy do mnie, słuchałem cię na okrągło, nie mogłem spać.



I co? Wstyd, możesz mi w oczy patrzeć?
Pierdole Twoje łzy, ale bez Ciebie nie zasnę,
Nowej nie znajdę, inną Cię pokochałem.



 

 
Jestem bólem w Twoim sercu,
Promilami w Twoich żyłach
Chcesz czegoś więcej, nie wystarcza Ci już przyjaźń,
Nie kochaj mnie, bo to w złą stronę idzie
Bo dostarczam ci to wszystko, dożylnie.
 

 
Podchodzą Ci do gardła słowa, które zburzą to co
Budowałem mocą swoich rąk tylko po to
by uśmiech zadomowił się na Twoich ustach
Dziś leży u mych stóp jak martwa jaskółka
W Twoich źrenicach wzbiera nieuchronny potop.
Patrzę jak niebo drży jak Twoje brwi
Spiętrzone chmury jak zmarszczki na Twoim czole
Targający drzewa wiatr jak Twoje dłonie,
gdy ze wzburzonych włosów, zdejmujesz moją koronę
Tracę moje niebo, moją ziemie, królestwo,
panowanie nad najdroższym miejscem, które znam
Płacę bezlitosną cenę, za pewność,
że będziesz ze mną nawet gdy firmament zacznie pękać.
 

 
Chciałbym obudzić się gdzie indziej w innym kraju,
gdzie żeby uwierzyć w Boga nie musisz skończyć w raju,
gdzie ludzie mają wizje, plany i ambicje, wiesz?
I znają przynajmniej trochę umiaru.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Nasza noc się dopiero zaczęła
Idę z Tobą za rękę do celu
I choć los każe nam przez czerń się przedzierać
My dotrzemy tam, gdzie dotarło niewielu.



Twoje włosy jak chmury na niebie
Przysłaniały mi słońce, które nigdy już nie wzejdzie tu
Zamiast usiąść i patrzeć na siebie
Wszystko za szybko - pieprzone "drive tru".


 

 
Gdyby tylko nie to, że wiem, że jesteś blisko, a za Tobą nic..
Wciąż dźwigasz mnie, a ze mną cały syf,
Wszystkie te dni kiedy nie mogłoby już być gorzej,
A gdy krew ciekła po ustach mi
I nie mogłem dalej iść
Ty po cichu mówiłaś, że jednak mogę..


 

 
Czy tęskniłabyś za mną, gdybym wyszedł i nie wrócił?
Gdybyś nie mogła mnie znaleźć wśród innych ludzi?
Wśród twarzy, wśród dłoni, wśród osób
Jak szybko byś zapomniała, jaki mam kolor oczu
Jaki mam odcień włosów, jak szybko bije mi serce?
Gdybyś miała mnie nie zobaczyć,co zrobiłabyś w przed dzień?
Co byś mi powiedziała, kiedy bym zakładał kurtkę?
Byś pocałowała w usta mnie z nadzieją, że wrócę?
Przecież zawsze wracam, nawet z najdalszych podróży
Ale ta niespodziewanie mogłaby się przedłużyć
Mogłaby, przecież nie chciałbym
My nie mamy wpływu na życie, życie na nas ma wpływ
Zostawiłbym niedopitą zieloną herbatę
Zimnego tosta jak zimne serce, w którym czuje się straty
Kilka płyt z rapem, na których zostawiłem siebie
Jak by został po mnie tylko zapach perfum w łazience.



 

 
Mógłbym rozliczyć każdą z was za gwałt na emocjach
Albo obrócić to w żart i ukryć rozpacz
Gdy czas zabija nas i tylko blizny na łokciach
Zmieniają mnie z mężczyzny w chłopca.



 

 
Co do życia, to nie ma tu uniwersalnych porad
Wiem tylko jak je przegrać, nie wiem jak się podnieść z kolan.
Dobrze wiem jak to boli, niosę ciężar doświadczeń,
Spójrz w serce choć wiem, że nie zechcesz tam patrzeć.

 

 
Ja jak kretyn wierzyłem w twoje szepty
i byłem gotów oddać im się bez reszty.
Wierz mi, aż twój głos nagle zniknął
i nawet nie było mi specjalnie przykro.
A wszystko wokół nabrało nagle tempa,
Z początku dobrze, bo z początku nie pękasz,
aż przy dźwiękach mijających lat za szybami
zacząłem zastanawiać się nad tym co stało się z nami
i czemu nie zarzucasz mnie tymi planami więcej,
a głowa ciąży mi już prawie tak jak ręce.
I nie wiem sam czy przy tym tempie chcę
przeżyć tutaj jeszcze choć jeden dzień.
Bo mam już dosyć, już prowadzą mnie inne głosy,
a kolejne dni zaskakują jak ciosy.

 

 
Wiesz, też mam uczucia, znam nawet te najwyższe.
Lecz, gdy patrzysz na mnie milcząc, ja też milczę.



Chcę spojrzeć w twoje oczy, jak to grzech niech spłonę.
Chociaż czasem nie mam siły, już naprawdę.



 

 
Spójrz mi w oczy, powiedz 'co jest na zło lekiem?'.
A jeśli jestem złem, powiedz chcesz mnie znać jeszcze?



Idę na balkon w ręku szlug telefon w drugiej.
I napisałbym do Ciebie ale jakoś brakuje słów.
Zadzwoniłbym do Ciebie ale wiem że tego nie chcesz.
Wybełkotał że Cię kocham tu jest źle i serio tęsknie.



  • awatar misery.: Jeej świetne <3
  • awatar niewypowiedziane kłamstwa: Kurde, genialne to jest, ach, chciałabym mieć wpisy tak dobre, jak Ty, ale to chyba niemożliwe, Tymasz najlepsze ! :* " Wybełkotał że Cię kocham tu jest źle i serio tęsknie. " - zajebiste słowa. <3
  • awatar Kroniki upαdłej miłości. ♥: smutne, ale prawdziwe .. ● W wolnej chwili zapraszam do czytania mojego opowiadania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Poczuj tą pierdoloną BEZSILNOŚĆ !
 

 
Strach w jej ramionach się już gnieździł, trzęsła się cała
Wybiegła rzucając na dobranoc mu "spierdalaj"
Widocznie nocy tej nie chciała więcej krzywdy
Pomóż mi zamknąć oczy, bym nie widział tego nigdy już.



Ludzie kpią z nas zanim nas zdążą poznać,
Biorą nas za przestępców bo nie widzą w nas dobra.



 

 
Nie chcę już ślepo wierzyć i ślepo ufać
Uczę się jak przeżyć i co zrobić by nie upaść
Nigdy nie chciałem ci mówić o tym, że tracę nadzieję na lepsze jutro.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Znasz to uczucie gdy nie wierzy w ciebie nikt?
Musisz uciec, ale nie wiesz którędy masz iść
i gubiąc kluczyk gubisz ich.



Nie zmienia się tu nic poza wszystkim..



  • awatar Estate: o tak...
  • awatar misery.: Buka o ile się nie mylę, uwielbiam <3
  • awatar Nadal kocham ♥: Fajny wpis <3 Zapraszam do mnie! PS. Jak ci się spodoba zaobserwuj, odwdzięczę się tym samym xD Buziaczkiii ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nigdy ci tego nie mówiłem, ale wątpię bardzo często
I boję się gdy patrzysz, bo to zwiastuje bezsenność.



I nie chcę więcej słyszeć słów mówionych szeptem
Bo mimo, że są ciche to bawią się moim tętnem.



  • awatar We owned: super blog + wbijaj ♥♥♥
  • awatar niewypowiedziane kłamstwa: O kochana, coraz lepsze masz te wpidy ! <3 Naprawdę, ten jest idealny - szczególnie podoba mi się ten cytat na drugim zdjęciu, racja to bardzo smutne, lecz niestety w tym zjebanym świecie coraz więcej ludzi tak ma. ; / Uwielbiam twojeego bloga. ;*
  • awatar † princess's death †: świetne ;) wbijaj do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Mam na wyciągnięcie ręki szczęście,
cel widzę częściej, daję słowo,
oddałbym wszystko, żeby dziś być gdzieś z tobą.
Krew spływa po gardle, wóda płonie jak rzeka,
a ty gdzieś pomiędzy oddechami na mnie czekasz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Ci wszyscy obcy wokół myślą, że mamy wszystko
Niech wezmą spokój, zabiorą oczywistość
Chcę usłyszeć głos
Nie słyszę go, choć jesteś blisko
Powiedz do mnie, a potem mogę zniknąć.



To pieprzona depresja ciągnie mnie pod wody taflę
nie słyszysz mnie, mój krzyk jest niemy choć na Ciebie patrzę
Te kilka słów może uratować dziś - mów do mnie
I nie pozwól mi iść.



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Mieliśmy być poważni
Tak pięknie to wygląda tylko w wyobraźni
Wiesz, tak przy okazji
Kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatni!



 

 
Rozmawiamy ze sobą coraz mniej, siebie chciwi
jakby ktoś pomiędzy nami porozstawiał szyby.



Wydrapałbym każde oczy wlepione we mnie tak tępo,
że aż czuję jak oblepia mnie przeciętność
Inna miała być codzienność
Nasza wielkość miała iskrzyć
A wygasa gdy tak teraz na nią patrzę, a ty milczysz.